(viewed 187 times)
Ale nie w stylu Amundsena tylko wygodnym samochodem do Vossestrand oddalonym okolo 300 km. Stavanger zapamietam raczej z uciazliwych deszczy. Wczoraj po poludniu kupilem nawet parasol, ktorego chyba nie zmieszcze do samolotu Tymczasem poranna kawa z maszynki. Jeszcze przed wczoraj stracilem kilka godzin w poszukiwaniu pojemnika z gazem.
PS: MMS'em wyslalem inne z trzech zdjec, jakie zrobilem z wycieczki statkiem. Przewaznie filmowalem, chociaz na wodzie mocno kolysalo.
POZDRAWIAM.
5th Jul 2012, 03:35